« powrót

Kulka wodna, czyli Good morning Vietnam!

Krążyłam tak w apeironie przez kilka dobrych dekad w poszukiwaniu najlepszego dla mnie miejsca.
Trafiłam do .apeiro i postanowiłam w nim zostać, ponieważ:

1. nazwa powoduje u mnie łaskotki w brzuchu
2. wszyscy mnie tutaj rozumieją lub przynajmniej kiwają z potakiwaniem głową
3. mają naprawdę dobrą kawę i stacjonują w pięknym mieście Krakowie

Jako byt zgoÅ‚a odmienny, patrzÄ™ na Internet i wciąż nadziwić mu nie mogÄ™ – że taki jest fascynujÄ…cy.
Będę o nim pisać, a Wy będziecie to czytać i dziwić się razem ze mną. I tak nas będą boleć buzie, bo buzia boli od rozdziawiania.

Autor: Kasia