Zmiana w Internecie jest wszechobecna, zmiany których dokonujemy w naszych profilach na portalach spoÅ‚ecznoÅ›ciowych obserwowane przez naszych znajomych i dawnych znajomych i być może przyszÅ‚ych znajomych, czyli “zamieÅ„ kapcie na papcie” i niech CiÄ™ zauważą.
Teraz to już nie tylko kieruje nami potrzeba “sieciowego ekshibicjonizmu” ale kreowania wÅ‚asnego wizerunku, bo przecież może, kiedyÅ›, ktoś….niech wie, że odnieÅ›liÅ›my sukces, niech mu przez myÅ›l nie przejdzie, że stoimy w miejscu, a z nami nasza kariera, życie jest przecież “w ruchu, a nie w korku”. Każdy z nas jest swoim wÅ‚asnym ePr-owcem i dobrze, że mamy już narzÄ™dzia do badania efektywnoÅ›ci zmian – bo i staty i lista “tych, którzy odwiedzili profil” – liczÄ… siÄ™ liczby, a my liczymy…ile wejść, ile odsÅ‚on…stawiam tezÄ™ – najskuteczniejszÄ… kampaniÄ… jaka kiedykolwiek byÅ‚a prowadzona w Internecie byÅ‚o dodanie nowej fotki na n-k.
Tak mi przyszÅ‚o do gÅ‚owy.. Zgadzam siÄ™ absolutnie, że każdy jest swoim ePRowcem, ale choć każdy ma w zasadzie takie same narzÄ™dzia, to każdy ma zupeÅ‚nie inna strategiÄ™ i jej efekty. N-K jest dość tanim sposobem promocji wÅ‚asnej osoby, ale teraz już nie wystarczy mieć fajnej fotki. Trzeba mieć pomysÅ‚, w jaki sposób tÄ… N-K wykorzystać. JeÅ›li wszyscy skupiajÄ… siÄ™ na “reklamowaniu” na N-K, trzeba poszukać sposobu, żeby chcieli oglÄ…dać wÅ‚aÅ›nie nasz profil (zakÅ‚adajÄ…c, że komuÅ› na tym zależy.. mi jakoÅ› nie, ale potencjalnemu reklamodawcy….) Wniosek – skoro wszyscy robiÄ… to tak samo, trzeba znaleźć sposób, żeby zrobić to inaczej;)
Absolutnie tak, szukajmy oryginalnych rozwiÄ…zaÅ„:) ale przyszÅ‚o mi do gÅ‚owy jeszcze, żeby zwrócić uwagÄ™ na istnienie pewnego mechanizmu, który wykorzystujemy coraz częściej do celów stricte marketingowych. Mowa o tym, że wÅ›ród swoich znajomych nowe przedsiÄ™wziÄ™cie firmowe, a nie prywatne, promujemy i pr-ujemy dziÄ™ki istnieniu na portalach spoÅ‚ecznoÅ›ciowych, czÄ™sto przy wykorzystaniu zupeÅ‚nie prywatnych profili. Może GL nie jest tutaj akurat trafnym przykÅ‚adem, ale częściowo też – bo przecież tam też raczej kreujemy swój, a nie firmowy wizerunek, przynajmniej bezpoÅ›rednio. CoÅ› jak opisy na gg, tylko rozszerzona wersja – a jeszcze namów znajomych na FB, żeby dodali w opisie jakieÅ› ciekawe zdanie na temat Twojej strony i machina rusza:)
WYKASUJĘ CIĘ Z MOJEGO FACEBOOK’A BO SIĘ NIE KLIKASZ!
@Karolina – ale to przecież o to chodzi;) Generalnie najproÅ›ciej szum zapoczÄ…tkować wÅ›ród swoich znajomych – po pierwsze znajÄ… nas i lubiÄ…, po drugie bÄ™dÄ… wyrozumiali, ale też podzielÄ… siÄ™ swoimi uwagami. Poza tym… to jest wygodne. Zamiast siÄ™ z każdym spotykać i opowiadać mu o nowej super sprawie, przygotowujemy linkÄ™, pod którÄ… dostanie wszystko, co chcielibyÅ›my mu powiedzieć. Zyskujemy czas, konkretyzujemy przekaz.. Tylko piwa mniej siÄ™ leje;(
@WIT >przygotowujemy linkę, pod którą dostanie wszystko, co chcielibyśmy mu powiedzieć.
To ze powstają serwisy społecznościowe to super sprawa na propagowanie wymiany informacji, natomiast jest jeszcze aspekt potrzeby kontaktu między ludźmi w tym coraz bardziej stechnicyzowanym świecie.
JakimÅ› dziwnym trafem zaczynam unikać “znajomych”, którzy chcÄ… komunikować siÄ™ ze mnÄ… w sposób automatyczny. Taki kontakt to nieraz brak kontaktu, to jakaÅ› zasÅ‚ona. W naturze ludzkiej nie zaszÅ‚y jeszcze aż takie zmiany i mam nadzieje, że internet pozostanie jedynie narzÄ™dziem pomocniczym do bezpoÅ›rednich kontaktów nawet on-line.
mówiÄ…c żargonem: Nie ma to jak se Twitt’nąć, nie?
@Tomek – te zmiany w naturze na szczęście nie zaszÅ‚y i oby nie zaszÅ‚y nigdy. Ja nie chciaÅ‚em sprowadzać kontaktów do podsyÅ‚ania linek na fb, nk, blipie, twiterze czy innych, mówiÅ‚em tylko, że w ten sposób Å‚atwiej zapoczÄ…tkować viral. Teraz już nawet to jest zautomatyzowane – zamiast przeklejać wiele linek na komunikatorze, wklejamy jedna w twiitera;)
A może dzięki temu mamy więcej czasu na realne spotkania z realnymi znajomymi.. to już chyba moja własna nadinterpretacja.